Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fit. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 lipca 2014

REGULAMIN- "Metamorfoza miesiąca z UNS"!




Doris K., Sammy oraz UNS supplements mają zaszczyt zaprezentować Wam nową akcję Pt. "Metamorfoza miesiąca z UNS"!

Celem akcji jest zachęcenie wszystkich do zadbania o swoje ciało ale również zdrowie! Chcemy także zmotywować Was do aktywności fizycznej i zachęcić do uprawiania sportów. Planujemy konkursy przeciągnąć do roku i każdego miesiąca, począwszy od lipca, będziemy publikować przysłane przez Was zgłoszenia ( w postaci zdjęć i opisów) oraz pod koniec miesiąca nagrodzimy jedną osobę, której przemiana najbardziej będzie zasługiwać na miano METAMORFOZY MIESIĄCA ;-)
Mamy nadzieję, że będzie to dla Was kolejna motywacja!
Nie określamy z góry ile czasu powinna trwać metamorfoza, którą można zgłosić do konkursu. To jest sprawa bardzo indywidualna i u niektórych wypracowanie minimalnego efektu zajmie kilka miesięcy, a u innych ten sam efekt może pojawić się w ciągu kilku tygodni. Jeśli tylko będziecie uważać, że efekty Waszej pracy są już godne pochwały, macie prawo zgłosić swoją kandydaturę. Pamiętajcie, nie promujemy żadnych głodówek ani innych zabójczych dla zdrowia technik zdobywania formy.
 Akcja potrwa minimum rok, a to z myślą o tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę ze sportem! Wiemy, że prawdziwe i trwałe efekty potrzebują czasu, sumienności i prawdziwej determinacji. Nawet jeśli zaczniecie dopiero dziś, macie wielkie szansę już niebawem osiągnąć swój osobisty sukces!




Regulamin konkursu "Metamorfoza miesiąca z UNS":


Podstawowe zasady:
  • Do konkursu mogą zgłaszać się wyłącznie osoby pełnoletnie, kobiety oraz mężczyźni (nie dyskryminujemy żadnej płci!). 
  • Do konkursu mogą zgłaszać się osoby mieszkające poza granicami Polski.
  • Uczestnik zobowiązuje się do przesłania dobrej jakości zdjęć całej sylwetki (jury nie bierze pod uwagę zdjęć przerobionych, zbyt małych i niewyraźnych, zdjęć kawałka ciała np. samego brzucha itp.) oraz takich, na których widać twarz osoby celem jej weryfikacji. 
  • Jeśli uczestnik życzy sobie udostępnienia publicznie zdjęcia już bez widocznej twarzy, jest zobowiązany wysłać do nas 2 zdjęcia "metamorfozy" - jedno z widoczną twarzą oraz drugie, na którym twarz została zasłonięta.
  •  Zdjęcia "metamorfozy" sylwetki uczestnika przyjmujemy tylko i wyłącznie w formie kolażu zawartego w jednym zdjęciu (kilku zdjęć dobrej jakości sklejonych w jedną całość). Wszystkie zdjęcia z różnych okresów trwania przemiany muszą być widoczne, podobnego rozmiaru i dobrej jakości. Nie przyjmujemy kilku osobno wysłanych  zdjęć z różnych okresów trwania "metamorfozy" - zdjęcia te muszą być "sklejone" w całość.
  • Zabrania się jakiegokolwiek przerabiania i retuszowania zdjęć, które mogłoby budzić podejrzenia co do autentyczności metamorfozy (dozwolone przycinanie zdjęć lub niewielkie zmiany w jego kolorystyce).
  • Zdjęcie konkursowe uczestnik może przesłać na konkursowy adres mailowy transformujsie@gmail.com Nie przyjmujemy zdjęć konkursowym w prywatnych wiadomościach Facebook'owych ani na inne adresy mailowe.
  • Jeden uczestnik może w jednym miesiącu konkursowym wysłać tylko jedno swoje zgłoszenie. 
  • Do konkursu można przysłać tylko i wyłącznie swoją metamorfozę.
  •  Jeden uczestnik podczas trwania całej akcji może zdobyć nagrodę główną tylko raz! 
  • W konkursie mogą brać udział osoby, których metamorfozy pokazywaliśmy już na stronie "Motywatornia".
  •  Wszystkie nadesłane przez uczestników zgłoszenia - "metamorfozy" umieszczane będą w specjalnym folderze na naszej stronie facebook'owej. Inni fani i uczestnicy konkursu mogą głosować na swoje ulubione przemiany za pośrednictwem "lajków". Jednak decydujący głos w konkursie należy do JURY i to ono ostatecznie wyłania zwycięzców.
  • W skład JURY konkursowego wchodzi osoba z ekipy UNS-Supplements, Doris K. oraz jeden administrator "Motywatornii" (Sammy).
  • JURY zastrzega sobie możliwość zdyskwalifikowania uczestnika za złamanie regulaminu.
  • W konkursie nie mogą brać udziału członkowie JURY! 
  • Uczestnik wysyłając swoje zdjęcie do konkursu wyraża zgodę na publikacje swojego zdjęcia na stronie Fb/"Motywatornia".
  • Zgłoszenie się do konkursu jest równoznaczne z zaakceptowaniem regulaminu konkursu.


  UWAGA! Wybierając zwycięzcę konkursu będziemy brać pod uwagę nie tylko cześć wizualną metamorfozy, ale przede wszystkim sposób osiągnięcia rezultatów! Bardzo prosimy o zamieszczanie w mailu takich informacji jak :

- wiek uczestnika.
- info. kto lub co Cię zmotywowało do podjęcia działania?
- ile czasu trwała przedstawiana metamorfoza (w sumie)?
- jakimi sposobami udało Ci się osiągnąć sukces (czy stosowałeś/łaś diety, jeśli tak to napisz nam ich ogólne zasady, jakie treningi praktykujesz/praktykowałeś/łaś, itp.)?
- jeśli chcesz podzielić się swoimi radami dla innych, chcących osiągnąć podobne rezultaty jak Ty, pisz śmiało!
- napisz nam, czy Twoja przemiana fizyczna w jakiś sposób zmieniła Twoje życie/ nastawienie do siebie/ Twoje emocje. Jeśli tak, to w jaki sposób?


Nagrody:


Co miesiąc, zaczynając od 04.08.2014r. spośród wszystkich nadesłanych w danym miesiącu zgłoszeń JURY będzie wybierać jednego zwycięzce. Nagrodą dla zwycięzcy będzie wybrany zestaw suplementów ufundowanych przez sklep http://uns-supplements.com o łącznej wartości 300zł. Nagroda ta nie podlega wymianie na gotówkę. UWAGA! Mała zmiana w regulaminie! Nie wysyłamy nagród  poza terytorium Polski.

Przykładowe zdjęcia metamorfoz:








Pora na oficjalne rozpoczęcie przyjmowania zgłoszeń do naszego konkursu! Ogłoszenie pierwszego zwycięzcy nastąpi już 04.08.2014r.! Przypominam konkursowego maila:  transformujsie@gmail.com . Wszystkie konkursowe metamorfozy znajdziecie na naszym Motywatorniowym Facebook'u w osobnych folderach. Jakiekolwiek pytania prosimy zadawać tutaj w komentarzu ;-)

 No to co? Do dzieła kochani!


Czekamy na Wasze pytania i sugestie!
#Sammy
 

poniedziałek, 17 lutego 2014

Wege inspiracja - antywalentynkowa tortilla! + bonus...



Naleśniki to wspaniały wynalazek:) Po prostu nie wyobrażam sobie bez nich życia. Można je przygotować na śniadanie, obiad czy kolację. Na słodko, na słono a wcześniej upieczone fajnie jest zabrać ze sobą do szkoły czy pracy jako przekąskę. U mnie na talerzu jak zawsze w zdrowszej wersji...

 Od rana chodziła za mną ochota na coś pysznego... pierwsze o czym pomyślałam to domowa tortilla z warzywkami i sosem jogurtowo - czosnkowym. Uwielbiam czosnek jak i ten przepis! Dlaczego "antywalentynkowa" ?! Na to pytanie odpowiem na końcu wpisu:)

  Składniki:


*   mąka z pełnego przemiału ( u mnie owsiana i żytnia razowa w proporcji 1:1)
*    jajko (opcjonalnie dwa)
*    przegotowana woda
*   sól i pieprz
*   3 ząbki czosnku
*    jogurt grecki
*   cebula
*   seler naciowy
*   rzodkiewka
*   pomidorki
*   sałata lub kapusta pekińska
*  szczypiorek 

Warzywka możecie sami dobrać do własnych upodobań, ja wzięłam te, które akurat miałam w lodówce:)

Przygotowanie "tortillowych" naleśników;

Do miski wsypujemy 1 szklankę mąki żytniej + 1 szklankę mąki owsianej, wbijamy jajka i odrobinkę soli (opcjonalnie  również pieprz czy przyprawy). Mieszamy i dodajemy tyle wody aby konsystencja ciasta była gęsta ale nie przypominała gęstej "kluchy". Ciasto musi łatwo rozprowadzać się na patelni tworząc równomierną cienką masę. Dlatego też w zależności od jego konsystencji po wymieszaniu ciasta dolewam kilka kropel wody lub dosypuje nieco mąki. Jak jest chwilka czasu to odstawiam na kilka minut, jak nie - to zabieram się od razu do smażenia na mocno rozgrzanej patelni ( wcześniej posmarowanej olejem, a nadmiar można odsączyć ręcznikiem papierowym). Smażymy z obu stron.

Przygotowanie składników i sosu:

Do przygotowania sosu potrzebujemy 2-3 ząbków czosnku, w zależności jak intensywny smak chcemy uzyskać. Ja uwielbiam na ostro także 3 ząbki na 4-5 łyżek jogurtu to dla mnie najlepsze połączenie. Do tego dodajemy szczyptę soli morskiej i pieprz. Miksujemy blenderem.

Myjemy i kroimy pomidorki, rzodkiewkę, seler. Następnie siekamy szczypiorek i cebulę ( według uznania. Ja cebulkę zawsze kroję w drobne "piórka") , sałatę rwiemy na drobne kawałki.
  

Na naleśniku układamy warstwami warzywka i polewamy sosem oraz ketchupem. Zwijamy i voilà!

 

  



Taką tortillę możecie przygotować ze swoimi ulubionymi warzywami. Zamiast sałaty możecie dodać rukolę, kiełki a jeśli chcecie żeby była bardziej treściwa, warto wzbogacić go np. o pieczoną pierś z kurczaka albo kawałki łososia i idealny posiłek potreningowy gotowy. Możecie także zapakować sobie do lunchboksa i zjeść jako II śniadanie na uczelni/ w pracy. Wszystko zależy tylko od Waszego gustu i  inwencji! 
 Rozwiewam Wasze wątpliwości! Antywalentynkowy z tego względu, że raczej nie proponowałabym tego na kolacje z ukochanym... Wyobraźcie sobie pocałować kogoś po takiej porcji czosnku i cebuli:P
#sammy

 

P.s. W między czasie zrobiłam proteinowe muffinki! Taka alternatywa dla pseudo zdrowych batoników i ciastek "musli", które zdarza mi się jeść po treningu...

 


poniedziałek, 10 lutego 2014

Król orzechów...

Znacie drugi, tak skoncentrowany”, naturalny produkt spożywczy jak orzech włoski?! Chyba nie, prawda?  Dlaczego "skoncentrowany"? Wynika to przede wszystkim z wysokiej (nawet 75-procentowej) zawartości tłuszczu, ale tego zdrowego! Owszem, są mistrzami jeśli chodzi o kaloryczność, bo w 100g mają ok.645kcal ale niewątpliwie to te dobre kalorie i 3-4 orzechy dziennie to bardzo dobry wybór (np. jako przekąska).


Są bogate w kwasy wielonienasycone, które obniżają stężenie tzw. złego cholesterolu we krwi. Jak dowiedli ostatnio naukowcy wystarczy jeść dziennie 4 orzechy włoskie, by w ciągu trzech tygodni zmniejszyć jego poziom!

Już 3 orzechy pokrywają dzienne zapotrzebowanie na kwasy omega-3. Jest w nich też L-arginina, substancja, która wpływa na rozszerzanie naczyń wieńcowych. Dlatego warto je chrupać profilaktycznie i w chorobach serca. Zawarty w orzechach kwas elagowy podnosi odporność, a także wiąże i unieszkodliwia substancje rakotwórcze.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/orzechy-wloskie-duzo-kalorii-ale-samo-zdrowie-wlasciwosci-odzywcze_37185.html
Uchodzą za najzdrowsze ze wszystkich orzechów, bowiem zawierają najwięcej przeciwutleniaczy – związków chroniących organizm przed wolnymi rodnikami, które m.in. przyspieszają proces starzenia i są obwiniane za wywoływanie nowotworów. W składzie orzechów włoskich znajdziemy dużą ilość fosforu (wspomaga pracę mózgu, szczególnie cenny dla osób uczących się i pracujących umosłowo), żelaza, wapnia, magnezu i cynku - są pomocne przy niwelowaniu skutków stresu czy zmęczenia. Nie brakuje w nich również drogocennej witaminy E (korzystnie wpływa na kondycję skóry, nazywana jest "eliksirem młodości". Lekarze twierdzą, że dodaje ona żywotności, witalności, energii) oraz wspomagającego prawidłowe trawienie błonnika.  Jedzenie ich sprzyja układowi nerwowemu, dlatego ich chrupanie zaleca się osobom cierpiącym na depresję, która stanowi poważny problem w sezonie jesienno-zimowym. Orzechy włoskie są popularnym składnikiem wielu preparatów działających bakterio- i grzybobójczo, przeciwzapalnie i ściągająco. Przyspieszają przemianę materii i usuwanie toksyn z organizmu. Chyba więcej argumentów nie potrzeba aby zacząć je wprowadzać do swojej diety regularnie!:) Polecam, bo sama uwielbiam! Można dodawać do sałatek, musli, jeść jako przekąska itp...

P.s. Czy wiecie, że spożywanie takich zdrowych przekąsek jak orzechy czy migdały pomaga ustrzec się napadów wilczego głodu w ciągu dnia?



Właściwości orzecha włoskiego są wykorzystywane również w medycynie i kosmetologii. Jego liście od dawna wykorzystywane są w leczeniu cukrzycy, krzywicy czy pasożytów przewodu pokarmowego. Z kolei nalewka orzechowa jest stosowana do leczenia zaburzeń układu pokarmowego, a szczególnie biegunki. Orzech włoski jest wykorzystywany w kosmetologii, np. do produkcji kremów, peelingów czy balsamów brązujących.



ODŻYWCZA MASECZKA NA TWARZ Z ORZECHÓW:

Nie ma to jak samodzielnie zrobiona maseczka! Tanio, zdrowiej no i wiesz co w niej jest (zero ulepszaczy itp). Miękką i delikatną skórę osiągniesz, stosując maseczkę z orzechów na twarz i dekolt. Jak ją przygotować? Wystarczy drobno rozgnieść obrane orzechy i zalać je ciepłym mlekiem (tak, aby osiągnąć konsystencję papki). Do niej dodaj miód i pozostaw na chwilę. Maseczka jest gotowa do użycia, gdy orzechy napęcznieją i ostygną. Nakładamy ją na dekolt i twarz i pozostawiamy na 10 minut. Na koniec warto zafundować sobie delikatny masaż i zmyć maseczkę letnią wodą. Proste!


WAŻNE...

Jeszcze kilka rad dotyczących kupowania i przechowywania orzechów. Otóż – jak wszystkie produkty, zawierające w sobie sporo tłuszczy, tak i orzechy bardzo łatwo jełczeją. Lepiej nie jeść ich w ogóle niż zjełczałe. W takim stanie mogą powodować podrażnienie błony śluzowej żołądka i jelit, utratę wartości odżywczych, złe trawienie olejów, osłabienie odporności, niszczą witaminy A i E, obciążają pracę wątroby. Z tego powodu łuskane orzechy przechowujmy w ciemnych i suchych pojemnikach – światło przyspiesza ich psucie.
Nie przechowujemy orzechów w opakowaniach plastikowych – produkty oleiste wchodzą w reakcję z plastikiem. W orzechach gromadzą się toksyny i środki chemiczne – kupujmy raczej orzechy ekologiczne i niespryskiwane. Zdecydowanie lepiej kupować te w łupinach, niż łuskane, czy mielone.



Ciekawa jestem, czy Wy lubicie ten rodzaj orzechów? Może macie jakieś ciekawe przepisy na dania, sałatki czy inne maseczki z ich dodatkiem? Piszcie!

#Sammy

sobota, 1 lutego 2014

Dietetycznie - kotleciki z soczewicy

Dziś, korzystając z okazji, że jestem sama w domu postanowiłam zabawić się w kucharza. Przeszukałam spiżarnię i znalazłam zieloną soczewicę, kilka cebul, jajka i przyprawy a pierwsza myśl, która wpadła mi do głowy co z tego można wyczarować - kotleciki soczewicowe! Wyszły całkiem przyzwoite jak na moje możliwości:D

Mam dla Was przepis i kilka zdjęć moich kotlecików. Jest to danie jarskie ale jeśli się postaracie i podacie je np. z suróweczką jest szansa, że inni domownicy nawet się nie połapią, że to nie miecho;P

Składniki dobierałam trochę na oko a według przepisu mniej więcej mają być takie:

  • 2 szklanki soczewicy (biorę zieloną, trzeba ją wcześniej namoczyć minimum godzinę, ale można wziąć każdą inną, czerwoną gotuje się dużo szybciej)
  • 1 duża cebula, ewentualnie jedna i pół
  • natka pietruszki –ilość wg uznania, (no i o niej dziś zapomniałam..)
  • 2 całe jajka
  • 2 ząbki czosnku
  • przyprawy –wg własnego smaku i uznania - sól, pieprz, zioła, czerwona papryka (słodka lub pikantna)
  • ok. 1 szklanka (o poj. 200 ml) otrąb np. pszennych (posłuży do zrobienia panierki)
  • odrobinka oleju do smarowania patelni 

Zagotowuję wodę i do gotującej się dodaję soczewicę. Gotuję do jej zmięknięcia, po czym solę ją według uznania. Następnie odsączam z wody i zostawiam do całkowitego wystygnięcia.
Cebulę drobniutko siekam. Podsmażam na niewielkiej ilości oleju i ze zmiażdżonym czosnkiem.


Ostudzoną soczewicę przekładam do miski, dodaję cebulę ( opcjonalnie natkę pietruszki ) jajka oraz przyprawy (pieprz zwykły lub ziołowy, odrobinę jeszcze soli morskiej do smaku i tu można popuścić wodze fantazji co do przypraw:)). Miksuję blenderem tak, by wszystkie składniki się połączyły i rozdrobniły. Jeśli masa jest za rzadka, dodaję otręby. Raz jeszcze mieszam i z gotowej masy formuję małe, grubsze kotleciki:


  Do panierki najchętniej biorę zwykłe otręby (tutaj pszenne, bo takie miałam w domu).
Smażę z obu stron na złocisty kolor, by w środku straciły surowość (jajka). Od razu można zajadać! Świetnie smakują z sosem jogurtowo-czosnkowym lub domowym ketchupem <3


UWAGA! Po usmażeniu jednej porcji kotlecików warto zebrać z patelni wszystkie pozostałości otrębowe zanim włoży się na patelnie kolejne porcje, ja tak dziś nie zrobiłam i leciutko mi się przypaliły. Tak czy siak uwielbiam ja na ciepło i na zimno jako przekąskę na mały głód:P Polecam !


P.s. Obiecany wpis o Zumbie pojawi się w następnej kolejności!

#Sammy

środa, 15 stycznia 2014

Co jeść na śniadanie?!



Dziś, dla odmiany szybki post dietetyczny;) 

Warto zacząć od tego, że to dzięki porządnemu i ZDROWEMU śniadaniu mamy siłę na całą resztę dnia; na ćwiczenia, załatwianie swoich spraw, a nawet na robienie rzeczy, które nam sprawiają przyjemność. Mało kto wie, że jedząc co dzień zdrowe śniadanie, do 2h (ja jestem jednak fanką tej wersji, że do 30min.) po wstaniu z łóżka w około 30-50% zmniejszamy u siebie ryzyko otyłości oraz innych chorób! Dzięki takiemu nawykowi usprawniamy swój metabolizm oraz zmniejszamy ryzyko wystąpienia nagłego, dokuczliwego uczucia głodu w ciągu dnia (sprawdzone osobiście!). Dobre śniadanie to takie, które pokrywa około 25% nawet 35% dziennego zapotrzebowania kalorycznego. Dużo osób przez lata nie je śniadań i pielęgnuje ten straszliwy nawyk, a potem ciężko im się przestawić na normalne, zdrowe jedzenie. Wtedy najlepiej jest przyzwyczajać organizm małymi kroczkami!:)



 Co warto jeść na śniadanie?
  Śniadanie powinno być urozmaicone, musi zapewnić nam sporą porcję energii, witamin i pierwiastków. Najlepiej aby nie było co dzień takie samo.
 Proponuję na początek coś z nabiału (podkręca metabolizm i syci nas na dłużej), a moim śniadaniowym nr.1 są jajka ( na miękko, jajecznica na cebuli i pomidorkach, lekki omlet). Świetną propozycją jest chudy twarożek z sezonowymi warzywami, plasterek żółtego sera na kanapkę, chuda wędlina, serki wiejskie, jogurty np. greckie ( wybieramy opcję bez cukru) świetnie pasują do owsianki czy do otrębów. Nabiał dobrze jest połączyć ze zdrowymi tłuszczami. Fajnym pomysłem byłoby przygotowanie serka wiejskiego lub twarogowego z wiórkami kokosowymi, lub usmażenie wcześniej wspomnianego omleta na oleju kokosowym. Kwasy tłuszczowe znajdujące się w oleju kokosowym mają łańcuchy średniej długości, są to tak zwane MCT (middle chained triglicyrides). To one są szybciej rozbijane i mogą być od razu użyte jako energia dla naszego organizmu, bez podnoszenia poziomu insuliny. Tłuszcz z kokosa jest zatem znakomitym naturalnym środkiem energetyzującym, który może z powodzeniem zastąpić różnego rodzaju sztuczne suplementy. Organizm, któremu dostarcza się tak efektowny środek, nie będzie odczuwał zapotrzebowania na słodkie przekąski, co pozytywnie wpłynie na odzyskanie kontroli nad wagą.

 Jeśli na śniadanie chcesz zafundować sobie porcję węgli, to dobrze posłużyć się tymi złożonymi czyli nie np. biały chleb. Polecam, bo sama uwielbiam ciemne pieczywko, kasze (gryczana, jaglana), czy własnoręcznie zrobione musli ( owsianka, orzechy, trochę rodzynek, migdałów, mogą być również pestki dyni czy ulubione suszone owoce).



Takie węglowodany nie powodują wysokich skoków cukru we krwi. Sprawiają, że czujemy się syci przez dłuższy czas! Dodatkowo ciemne pieczywo, w przeciwieństwie do białego,  jest bogatym źródłem błonnika i witamin z grupy B. Niedobory tych witamin niekorzystnie wpływają na wygląd cery i paznokci, mogą też doprowadzić do powstawania tzw. „zajadów” w kącikach ust. Ważne jest aby dostarczać swojemu organizmowi witamin z grupy B regularnie wraz z pożywieniem, a to dlatego, że nie są one magazynowane w naszym organizmie, ich nadmiar jest wydalany. 

Warto też śniadanie wzbogacać o porcję warzyw, można np. do kanapeczek z ciemnego pieczywa i białego serka zrobić sobie sałatkę grecką, do omleta dodać gotowanego brokuła. Należy pamiętać, że są witaminy ( zawarte np. w warzywach) które do przyswojenia potrzebują odrobiny tłuszczu!


Czego na pewno nie polecam to wszystko co składa się w większości z węglowodanów prostych, czyli; drożdżówki, biały chleb, płatki do mleka ( te słodzone typu; nesquik) batony, ciastka, czekolada. Wszystko to co ma duuuużo tłuszczu w sobie, czyli kiepskiej jakości parówki ( warto czytać skład ile znajduje się % mięsa a ile MOM'u) kiełbasy, golonki, crossanty, pączki, boczki itp.itd. Z tego energii niestety będziecie mieli tylko na krótki czas... Jeśli chodzi o owoce to najlepiej je pozostawić na II śniadanie;) Wyjątkiem jest owsianka, która z owocami smakuje najlepiej lub też naleśniki (ta zdrowsza wersja z otrębami lub żytnią mąką). W poszukiwaniu inspiracji zajrzyjcie do naszego folderu z FIT przepisami -- > Tutaj!


Tak naprawdę, jeśli ćwiczycie, trenujecie i się ruszacie to akurat przy śniadaniu liczenie kalorii się nie sprawdza;) Warto jeść mądrze ale to, na co się ma ochotę! W końcu według przysłowia, śniadanie powinno się jeść jak król.

.:Sammy:.

piątek, 3 stycznia 2014

Jeśli szukasz inspiracji....




Często pytacie nas o to, w jaki sposób zmotywować się i rozpocząć swoją przygodę z aktywnością fizyczną. Mam nadzieję, że ten wpis pewne rzeczy Wam wyjaśni...

 
DIETA? SPORT? CZY ZBILANSOWANE  ODŻYWIANIE I SPORT?
 
Ogromnym i często popełnianym błędem osób będących na różnego rodzaju dietach odchudzających jest myślenie w kategoriach; „skoro jestem już na diecie to przecież to wystarczy do zgubienia paru kilo, po co mam ćwiczyć?”. Owszem, zmiana sposobu odżywiania i ujemny bilans energetyczny sprawią, że zaczniesz gubić tkankę tłuszczową, tylko jest kilka spraw, które warto sobie uświadomić.
Po pierwsze, z reguły na diecie ustalamy sobie za niską dzienną liczbę spożywanych kalorii, aby jak najszybciej zauważyć spadek wagi. W efekcie takiego długotrwałego odchudzania dietą narażamy się na bóle głowy, ogólne osłabienie organizmu i odporności, brak koncentracji, rozdrażnienie, apatię, anemię itp. Na początku może wydawać nam się że schudliśmy nawet kilka kilo, co jest złudnym zjawiskiem, spowodowanym utratą wody z organizmu. Dochodzimy do sprawy kluczowej, która jest nieubłaganym następstwem dużego ograniczenia kalorii, a dokładniej spowolnienie metabolizmu. Co wpędza nas w takie błędne koło; po jakimś czasie diety zaczynamy zauważać coraz to powolniej widoczne efekty ( spowodowane właśnie zatrzymanym metabolizmem) jemy jeszcze mniej a nasz organizm przestawia się na tryb głodowy. W tym trybie nasze ciało stara się oszczędzić każdą kalorię i nie dopuścić do zużywania rezerw energetycznych, a więc tłuszczyku. Następuje zatrzymanie procesu chudnięcia a organizm domaga się coraz mocniej większej dawki kalorii i tu już prosta droga do kompulsywnego objadania się i efektu jo-jo. To tak w wielkim skrócie.

Kolejna sprawa! Tylko i wyłącznie zdrowe nawyki żywieniowe w połączeniu z ćwiczeniami gwarantują nam ładne, jędrne i zgrabne ciałko! To przecież mięśnie nadają naszej figurze kształt...

 Osoby, które miały doświadczenia wcześniej z rygorystycznymi dietami dobrze wiedzą, że może zdarzyć się tak iż ciałko, które chudnie i jest pozbawione aktywności traci także na jędrności…
Zmiana sposobu odżywiania jest o niebo lepszym wyborem, o ile sumiennie będziemy założeń przestrzegać i nie będziemy pozwalać sobie bardzo często na większe grzeszki! Są też różne metody wspomagania „spalania” kalorii za pomocą produktów spożywczych, ale dopiero w połączeniu z jakimkolwiek rodzajem aktywności przyniosą oczekiwany efekt.










 


DO LATA DALEKO,  JESZCZE MAM CZAS!

Zauważyliście może taką prawidłowość, mającą miejsce tuż przed sezonem "bezkoszulkowym", kiedy to wszyscy próbują zrobić coś ze swoim ciałem; schudnąć, rozbudować muskulaturę itp. W końcu każdy chce dobrze wyglądać – taka to już w nas próżność. Ludzie masowo przybywają na siłownie, zaczynają biegać, chaotycznie ćwiczyć, próbują nadrobić miesiące kanapowego lifestyle’u, niewiele ich obchodzą ważne aspekty treningu, takich jak regeneracja, dieta, czy odpowiednia technika. Niecierpliwi sięgają niestety po wspomagacze tuż po rozpoczęciu aktywności, co rujnuje ich późniejsze zdrowie. Opisywane zjawisko to tzw. "napływ sezonowców" prawdziwych amatorów sportu i fitnessu przyprawia o drgawki i podwyższone ciśnienie. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy jak złożonym procesem jest kształtowanie zdrowej sylwetki, siły i masy mięśniowej. Tacy właśnie najszybciej nabawią się kontuzji, czasem też długotrwałych urazów… Decyzja o rozpoczęciu aktywności fizycznej musi być dobrze przemyślana, zaplanowana i warto uzbroić się w podstawową wiedzę, zanim zaczniemy cokolwiek ćwiczyć!

Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę ze sportem i chcesz poćwiczyć miesiąc, dwa lub trzy z nadzieją, że ten czas wystarczy do zbudowania ładnego ciałka, a potem koniec z ćwiczeniami (o żywieniu już nie wspominam) no masz nadzieję, że efekty będą do końca życia, to muszę Cię zmartwić…. Nie ma opcji, żeby przez lata zaniedbywane ciało wróciło do dawnej świetności w kilka tygodni! Owszem, możemy bardzo szybko zauważyć pierwsze efekty ale odchudzanie i wyrzeźbienie ciała to proces. Aby zaszedł on prawidłowo potrzeba miesięcy a nawet kilku lat (w zależności od stopnia zaniedbania).




No dobrze, ale jeśli już dotarliśmy do tematu sportu to jakie konkretnie korzyści z niego płyną? Jak się za to zabrać?
Najlepszą metodą są malutkie kroczki! Nie zaczynajmy od razu od przebiegnięcia maratonu. Nie dość, że narazilibyśmy tym swoje nieprzystosowane ciało na różnego rodzaju kontuzje, to możemy się po prostu zniechęcić i już zawsze sport będzie nam się kojarzył z czymś złym. Jeśli i Ty zamierzasz zapisać się na siłownie lub ćwiczyć w domu, najpierw zadaj sobie pytanie, co chcesz osiągnąć takim treningiem? Czy twoim celem jest wyszczuplić, ujędrnić ciało, zwalczyć stres, a może zapewnić sobie długie życie w dobrej kondycji? A może wszystko na raz? Kiedy będziesz potrafił wyznaczyć sobie cele, powinieneś dobrać do ich realizacji skuteczne narzędzie – odpowiedni trening.



TRENING CARDIO (ćwiczenia aerobowe)

 
Teraz trochę teorii, którą warto przyswoić. Trening cardio - niewątpliwie ceniony i lubiany przez osoby, chcące zrzucić nadprogramowe kilogramy! Poprzez taki rodzaj ćwiczeń możliwe jest kształtowanie wytrzymałości organizmu, spalanie tkanki tłuszczowej i kalorii, a także dotlenienie organizmu czy zwiększenie wydajności pracy serca i płuc. Liczba kalorii jaką spala trening siłowy (8-10 kcal/min) liczba spalonych kalorii w czasie treningu cardio (10-14 kcal/min). Jak widać cardio ma przewagę – mówi Wayne Wescot dyrektor badań naukowych z South Shore YMCA w Quincy, w Massachusetts. Aby trening ten przyniósł pożądane efekty, powinien być wykonywany minimum 3 razy w tygodniu powyżej 30 minut. W miarę zwiększania poziomu wytrenowania powinno się wydłużać trening lub nieco zwiększać jego intensywność. ( oczywiście im częściej ćwiczymy tym szybciej będą widoczne i odczuwalne efekty). Warto pamiętać, że nasze serce jest mięśniem, a mięśnie należy trenować, aby były zdolne do wydajnej pracy. Czym bardziej wytrenowane serce, a tym samym cały organizm, tym łatwiej nam spalić zbędną tkankę tłuszczową.


Najpopularniejsze formy treningu cardio to pływanie, bieganie, jazda na rowerze, łyżwy, jazda na rolkach, aerobik, trening na maszynach cardio, bieganie, skakanka, Step Aerobic, taniec, energiczne chodzenie ( raczej polecane dla osób poczatkujących lub o dużej nadwadze), intensywne wychodzenie po schodach, „pajacyki”, Stepper lub inne gotowe zestawy ćwiczeń cardio z Youtube ( kilka przykładów znajdziecie na blogu http://olesnicabiega.tumblr.com/tagged/cardio).




UWAGA! Stosowanie wyłącznie treningu Cardio jest skuteczne tylko w przypadku szybkiej utraty kilku kilogramów. Jeśli chcesz dużo schudnąć (powyżej 10 kg) oraz zachować ładną sylwetkę, połącz trening Cardio z siłowym.
 Aby wyzwolić efekt spalania
podskórnej tkanki tłuszczowej należy najpierw doprowadzić do wyczerpania zapasów glikogenu, gdyż jest on źródłem energii łatwo dostępnym i to właśnie z niego nasz organizm będzie korzystał (a nie z podskórnej tkanki tłuszczowej) tak długo, jak długo jest on dostępny. Dlatego to właśnie czas bezpośrednio po treningu siłowym jest najlepszym do podjęcia ćwiczeń cardio o umiarkowanej intensywności, gdyż brak glikogenu pozwoli nam spalać tłuszcz. Jednak jesli wolisz najpierw spocić się na bieżni a potem chwytać za sztangę, czy inne ciężary to ja nie widzę przeszkód. Znam osoby, które treningi zaczynają właśnie od ćwiczeń typu Cardio i również osiągają fajne efekty.

Czy trening cardio może być niebezpieczny?
Oczywiście, że tak m.in. bez prawidłowej rozgrzewki, lub jeśli poprzeczkę postawimy sobie za wysoko... Znów kłania się metoda małych kroczków i stopniowego progresu!


 

TWÓJ CEL: KILOGRAMY W DÓŁ

Po intensywnym treningu siłowym tempo metabolizmu wzrasta i utrzymuje się na podwyższonych obrotach przez około godzinę. Dzieje się tak dlatego, że organizm w tym czasie intensywnie pracuje nad regenerowaniem, zmęczonych w czasie treningu mięśni – twierdzi Wayne Wescot. Mechanizm ten pozwala spalić dodatkowo 25% kcal więcej. Jeśli więc dźwigając ciężarki spalisz 200 kcal, regeneracja mięśni pochłonie dodatkowe 50, co pozwoli ci spalić w sumie 250 kcal. Jeśli trening siłowy będzie bardzo intensywny – obciążenia duże, a przerwa między seriami wyniesie nie więcej niż 30 s. – spalanie kalorii po treningu może być nawet wyższe. Dodatkowym atutem treningu siłowego jest to, że pozwala zwiększać masę mięśniową, a każdy dodatkowy kilogram mięśni gwarantuje spalanie dodatkowych 80 kcal każdego dnia, nawet wtedy, gdy nie ćwiczysz. Ponad to 1 kg mięśni więcej to 29 200 kcal (czyli ponad 4 kg tłuszczu!) spalonych bez wysiłku każdego roku, albo niemal 100 bezkarnie zjedzonych pączków...) Jeśli jesteś kobietą i bardzo boisz się rozrostu tkanki mięśniowej przez trening siłowy koniecznie przeczytaj post Stana;
 

ROZGRZEWKA  I  ROZCIĄGANIE
Czy zdajecie sobie sprawę z tego, że każdy prawidłowo przeprowadzony trening, niezależnie od tego czy trwa 2 godziny, czy też 30 minut, musi składać się z 3 podstawowych części – rozgrzewki, części głównej (właściwej) oraz rozciągania. Dużo osób rezygnuje z rozgrzewki i rozciągania co niestety obniża efektywność treningu. Rozciąganie zwiększa napływ krwi do mięśni i rozluźnia je po wysiłku, przyspieszając regenerację; powiększa ruchomość stawów, dzięki czemu zachowujesz prawidłową sylwetkę i prawidłowo wykonujesz ćwiczenia. To tylko kilka z zalet stretchingu. Trzeba pamiętać, że niewłaściwie wykonany może prowadzić do kontuzji, dlatego warto nauczyć się prawidłowych technik jego wykonania:) (trochę inspiracji streczingowych)

Pamiętacie o uzupełnieniu płynów podczas wysiłku fizycznego? Powinniśmy pić wodę ( najlepiej mineralnąlub domowy izotonik - przepis w wpisie o bieganiu tutaj) małymi łyczkami podczas całego treningu co pozwoli nam zapobiec odwodnieniu. Nigdy nie pijemy „duszkiem” większej ilości, bo to spowoduje, że woda przez nas przepłynie a nie nawodni naszego organizmu. Jeżeli ćwiczycie w zamkniętych pomieszczeniach - pamiętajcie o ich przewietrzeniu. W razie wystąpienia jakichkolwiek zawrotów głowy należy natychmiast przerwać trening. Podczas biegania, jazdy na rowerze należy utrzymywać równy oddech. Oddychamy świadomie! Bezpieczeństwo to priorytet, więc sprawdźcie zawsze sprzęty, na których ćwiczycie.



P.s. To tyle w temacie. Mam nadzieję, że komuś pomogłam ;-) 
Następny post będzie prawdopodobnie o tym, jak zacząć biegać, na Wasze propozycje również czekam!
#Sammy