niedziela, 28 lutego 2016

Kilka słów o bieganiu...

Kwadrans temu wróciłam z joggingu. Szybki prysznic, mała przekąska i jestem!

Długo zastanawiałam się, o czym warto napisać dziś... Czy skupić się w tej notce na bieganiu, czy może w końcu sklecić parę zdań na temat, który już od długiego czasu mnie nurtuje, a mianowicie; "Cała prawda o mleku krowim". Jako, że bieganie jest bliższe memu sercu, dziś będzie o tym:)

Co pomoże mi spalić tkankę tłuszczową oraz wyrzeźbić ciało? Jaki rodzaj aktywności pozwoli czuć się dobrze i mieć więcej energii na co dzień? W jaki sposób mogę poprawić swoją kondycję? Czy jest jakiś rodzaj sportu, który pomoże zapobiec depresji? Na te i wiele innych pytań zawsze odpowiadam tym samym - BIEGANIE!


Jak zaczęła się moja przygoda z bieganiem? To był okres gimnazjum. Wcześniej unikałam wszelakiej aktywności ruchowej jak ognia. Trochę  dlatego, że w mojej rodzinie raczej nikt nie był jakimś wielkim fanem sportu i nikt mnie nigdy do niego nie zachęcał. Po części też z powodu mojego znienawidzonego wuefisty, który praktycznie na każdych zajęciach zmuszał mnie do grania w siatkę, czego ja po prostu nie lubiłam i nigdy mi to nie wychodziło dobrze. Wtedy sport kojarzył mi się z czymś złym, nieatrakcyjnym i nudnym, zupełnie odwrotnie niż obecnie;). Pamiętam jak zobaczyłam w Tv w pewnym młodzieżowym programie jakąś akcję propagującą zdrowy styl życia, brzmiało to mniej więcej tak; "trochę sportu zamiast tortu". Mówili coś o bieganiu, że to zdrowe i bardzo przyjemne. Jeszcze tego samego dnia postanowiłam spróbować. Zwołałam sąsiadkę, założyliśmy stroje do ćwiczeń i poszliśmy pobiegać. Samo wspomnienie tego momentu wywołuje u mnie uśmiech na twarzy; nie przebiegliśmy wtedy dużo, zaledwie jakieś kilkaset metrów, ale byłam wtedy taka z siebie dumna! Zdyszana, dumna i podekscytowana! Później już poszło z górki. Bardzo długo biegałam tak 15-20 minutek jednorazowo, w końcu przyszła pora na pierwsze wyzwanie - kilometr!
W ostatniej klasie gimnazjum - jakoś na wiosnę - gość z wf-u zabrał nas na stadion i zrobił zaliczenie z biegania - jak najwięcej kółek wokół stadionu w kilkanaście minut. Swojego wyniku nie pamiętam, za to doskonale pamiętam jaką ocenę dostałam. To była moja pierwsza celująca ocena z Wf-u i chyba największa motywacja aby dalej biegać. Tak się rozpoczyna moja historia z tym właśnie sportem...
Od tego czasu minęło sporo czasu. Teraz mam już prawie 25lat i spore doświadczenie w tym temacie, a jednak ciągle się uczę czegoś nowego. Obecnie biegam bez problemów kilkanaście kilometrów, a tą historią chciałam Wam pokazać, że naprawdę niewiele trzeba, aby zacząć;-)


Na początek warto uzbroić się w cierpliwość, pozytywne myślenie, wygodny strój, no i dobrze amortyzujące buty - bo to jest najważniejsze! Ewentualnie jakąś mp3 i słuchawki dla dodatkowej motywacji podczas biegów. Często ludzie przygodę z bieganiem rozpoczynają od kupowania drogich, markowych ciuchów i gadżetów - " no bo przecież jakoś trzeba wyglądać". Zdarza się, że miesiąc później to wszystko ląduje gdzieś głęboko w szafie, bo "to jednak nie jest to". Tak na dobrą sprawę, to markowe mam tylko buty do biegania, cała reszta to; ocieplane legginsy z jakiegoś bazarku za 20zł, T-shirt z Lidl'a, polarowa bluza z kangurkiem kupiona na wysprzedaży oraz nieprzemakalny, ocieplany bezrękawnik z sieciówki i kurtkę softshell z Lidl'a. Mniej więcej w takiej odzieży trenuję. Drogocenne pulsomierze, dizajnerskie buty owszem, możecie sobie kupować, ale niech będą one taką nagrodą/motywacją za coraz to lepsze osiągnięcia i wyniki. Same buty za pięć stów, czy dres z najki jeszcze biegacza w Was nie zrobią;-)


Wybór odpowiednich butów, to pierwsza podstawowa sprawa, z którą musimy się zmierzyć. Nie ma jednej, uniwersalnej odpowiedzi, który model wybrać. Każdy biegacz jest inny i ma inne potrzeby czy predyspozycje. Dużo zależy też od tego, po jakim terenie zamierzasz biegać. Warto uzmysłowić sobie również, że to czy dobierzemy odpowiednie obuwie będzie warunkowało nasz komfort fizyczny i psychiczny w trakcie treningów.  Ponad to, niewłaściwymi butami możemy zrobić sobie wielką krzywdę. Warto o tym pamiętać i poświęcić trochę więcej czasu (może i nawet pieniędzy) aby spośród wszystkich modeli dostępnych na rynku wybrać te jedyne! Kosmiczne technologie i systemy, w które producenci zaopatrują buty to nic innego jak chwyt marketingowy. Nie znaczy to, że powinniśmy unikać tych markowych butów i wybierać te, firm "kogucik i spółka", o nie!;) 
Chodzi o to, abyśmy nie dali się ponosić fantastycznym reklamom, czy nowoczesnemu dizajnowi, a raczej sprawdzali recenzje danego modelu i szacowali, czy te buty spełnią nasze oczekiwania. Nie ma jednak nic lepszego niż kompetentny sprzedawca, który ma sporą wiedzę na temat butów biegowych. W sklepach dla biegaczy zazwyczaj nie pracują ludzie, którzy z bieganiem nie mają nic wspólnego. Często są to biegacze pasjonaci, którzy posiadają doświadczenie i będą wstanie nam doradzić. Oczywiście możecie się spotkać z sytuacją, gdzie pan/pani sprzedawca na pytanie "jakie buty wybrać" odpowiedzą Wam: "o te są bardzo ładne i się dobrze sprzedają", wtedy proponuję uciekać gdzie pieprz rośnie:) Jeśli jednak taka osoba jest w stanie przeprowadzić z Wami wywiad dotyczący planów treningowych, założeń, stażu treningowego itp. oraz powiedzieć coś na temat  pronacji, czy sprawdzić jaki rodzaj podbicia macie, to myślę, że osobie takiej można zaufać. 
 Czujności jednak nigdy za wiele. Nigdy, przenigdy nie kupuj butów bez wcześniejszej przymiarki! Musisz mieć 100% pewności, że but jest dobrze dopasowany przy tym nie uciska z żadnej strony. Palce u nóg muszą mieć wystarczającą swobodę, dlatego najlepiej jest kupić pół rozmiaru (albo nawet o rozmiar) większe buty tak, aby co najmniej pół centymetra w bucie mieć luzu.
Jeśli nie zaspokoiłam Waszej chęci wiedzy to odsyłam do artykułu, gdzie przeczytacie więcej na temat klasycznego podziału biegaczy na; pronatorów, biegaczy neutralnych i supinatorów oraz jakie na rynku mamy rodzaje butów biegowych -> link. Nie piszę o tym wszystkim w mojej notce z jednego, prostego powodu, jeśli pójdziecie do specjalistycznego sklepu sprzedawca sam Wam to powinien wytłumaczyć i zdiagnozować, w jaki sposób układacie stopę podczas chodzenia/biegania ;)


Bieganie jest nie tylko jednym z najbardziej popularnych i dostępnych sportów rekreacyjnych, ale także bardzo skutecznym sposobem zapobiegania (nagminnym ostatnimi czasy) chorobom układu krążenia i serca.  

Doskonale poprawia sprawność fizyczną i jest nieodłącznym komponentem dużej części programów odchudzających. Ma ono za zadanie przede wszystkim dostarczać Tobie radość i satysfakcję. Aby wszystko szło po Twojej myśli zanim zaczniesz przemyśl na spokojnie, dlaczego chcesz biegać? Jasno określ cel ( tutaj UWAGA! Nie możesz podnieść sobie poprzeczki zbyt wysoko, bo to może sprawić, że szybko się zdemotywujesz a co gorsza, nabawisz się niechcianych kontuzji), co chcesz osiągnąć dzięki temu rodzajowi aktywności. Pamiętaj, że nie możesz od razu przebiec maratonu, droga na skróty może doprowadzić Cię jedynie do kontuzji. Jeśli masz sporą nadwagę, warto ją najpierw zmniejszyć, aby nie obciążać zbytnio stawów ( lepszą opcją byłby na początek basen lub chodzenia z kijkami). Jeśli Twoja kondycja fizyczna nie jest na najlepszym poziomie zacznij od szybkich, dłuższych marszów a dopiero potem, stopniowo przekształcaj je w trucht, następnie w bieg.




Jak często w tygodniu powinno się przeprowadzić trening? Absolutne minimum to 3 razy w tygodniu, nie przekraczamy także liczby 4 treningów w tygodniu (jeśli mówimy o amatorskim treningu i tylko treningu biegowym - bez siłowego). Bardzo dobrze jest jednak treningi biegowe przeplatać treningami siłowymi, które to pomogą wzmocnić twój gorset mięśniowy. Ważne jest również aby przerwa między treningami nie przekraczała 2 dni. Wtedy progres będzie na pewno widoczny. Już po kilku pierwszych treningach zauważysz większą wydolność i poprawę kondycji! Takie pierwsze efekty niesamowicie motywują do dalszych starań. Co, jeśli potrzebujesz dodatkowej motywacji? Po pierwsze korzystaj z planu treningowego lub stwórz swój własny, po drugie monitoruj swoje postępy, zapisuj je w dzienniczku treningowym, dzięki temu będziesz mógł na bieżąco analizować swoje osiągnięcia i jeśli będzie taka potrzeba, wprowadzać korektę do planu treningowego. Dodatkowo podejmuj wyzwania np. w ciągu 10 tygodni będę w stanie biegnąc stałym tempem przez 40 min.
 Jeśli jesteś zupełnie początkującą osobą może Ci pomóc specjalny plan treningowy „od zera do 60 minut ciągłego biegu”

Nie ma co czarować, początki bywają trudne, ale każdy znany sportowiec kiedyś zaczynał podobnie. Ogromną rolę tutaj odgrywa nastawienie, jeśli jest negatywne to niestety nie rokuje najlepiej. Pomyśl, jak wiele możesz zyskać dzięki ruszeniu się z kanapy, ile korzyści da Ci kilkanaście minut truchtu czy biegu. Może niedługo to Ty zostaniesz drugim Usainem Boltem?:)


Jakie jest idealne tempo na początek? To także nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Wiele szkół mówi o tym, że idealne tempo, jeżeli mamy na celu spalanie tkanki tłuszczowej, to takie kiedy możemy równolegle biegnąć i rozmawiać czy podśpiewywać sobie pod nosem (nie za szybko i nie zbyt wolno). Nie zapominajmy o świadomym oddychaniu, bez tlenu nasz organizm nie byłby w stanie funkcjonować, bez niego nie można by było mówić o spalaniu tkanki tłuszczowej. W bieganiu, jak w każdej innej aktywności dotlenianie to zasadniczy temat. Nie musisz uczyć się specjalnych technik oddychania, ważne abyś robił to spokojnie, pełną piersią. Im bardziej płynne i głębokie oddychanie tym Twój mózg, wszystkie komórki i mięśnie będą bardziej dotlenione, dzięki temu będziesz miał siłę zaliczać kolejne kilometry. Z każdym kolejnym treningiem organizm będzie się uczył prawidłowego dotleniania, aż z czasem sam będzie podpowiadał, jak robić to prawidłowo.

 Dobrym nawykiem każdego sportowca jest nawadnianie się systematyczne, małymi łyczkami podczas całego treningu. 

Tym bardziej jeśli zaczniesz pokonywać dłuższe dystanse zawsze miej ze sobą coś do picia. Nie zdajemy sobie sprawy z konsekwencji jakie niesie za sobą odwodnienie. Nadmierna utrata płynów znacznie osłabia naszą wydolność. Część osób sięga po coś do picia dopiero, kiedy poczuje pragnienie, ono zaś jest już pierwszym objawem odwodnienia. Co gorsza, gdy jesteśmy spragnieni często wypijamy większą ilość wody w nadziei, że to coś da. Zostało stwierdzone, że wypicie "duszkiem" dużych ilości płynów wcale nie gasi pragnienia! Takie ilości napojów obciążają i obniżają prace serca, które musi przetoczyć większą ilość płynów. Ponadto wypłukiwane są witaminy i związki mineralne co burzy równowagę organizmu. Czysta woda jest napojem hipotonicznym, picie takiej wody może okazać się mało efektywną próbą odrobienia strat, czyli tego co wypociliśmy. Dlatego polecam dodać do letniej wody odrobinkę miodu i soku z cytryny + bardzo małą ilość soli tak, aby nie była ona wyczuwalna w smaku - no i mamy domowej roboty izotonik bez sztucznych dodatków.


( Foto: jedna z moich ulubionych tras biegowych )


Nie bez znaczenia jest też miejsce, w którym zamierzmy biegać. Najbardziej sprzyjająca powierzchnia biegowa to ta naturalna, dlatego jeśli tylko masz taką możliwość trenuj w parku, na stadionie, w lesie. Bieganie tylko i wyłącznie po asfalcie, czy kostce brukowej na dłuższą metę jest czymś strasznym, sprzyja kontuzji stawów kolanowych, stawu skokowego, bioder i kręgosłupa. Pamiętaj o różnorodności! Biegając zawsze jedną i tą samą trasą może stać się w końcu nudne i demotywujące.



Czy pamiętasz, że każdy prawidłowo przeprowadzony trening, niezależnie od tego czy trwa 2 godziny, czy też 30 minut, musi składać się z 3 podstawowych części – rozgrzewki, części głównej (właściwej) oraz rozciągania. Dużo osób rezygnuje z rozgrzewki co niestety obniża efektywność treningu. Rozgrzewka zwiększa napływ krwi do mięśni i przygotowuje ciało do właściwego treningu. Streching rozluźnia po wysiłku, przyspieszając regenerację; powiększa ruchomość stawów, dzięki czemu zachowujesz prawidłową sylwetkę i prawidłowo wykonujesz ćwiczenia. To tylko kilka z zalet. Trzeba pamiętać, że niewłaściwie wykonany może prowadzić do kontuzji, dlatego warto nauczyć się prawidłowych technik jego wykonania:) Więcej o rozciąganiu po bieganiu tutaj.

Jeśli chcesz naprawdę dobrze przygotować się do rozpoczęcia przygody z bieganiem, zanim zrobisz pierwsze kroki odwiedź lekarza i zrób choć te podstawowe badania, które pozwolą wykluczyć wszystkie przeciwwskazania do uprawiania tego typu aktywności! Nie bagatelizuj sygnałów, które wysyła Twoje ciało. Jeśli coś niepokojącego dzieje się w Twoim organizmie przerwij trening i zgłoś się po poradę do specjalisty. Możesz przeczytać tysiąc książek, ale żadna nie da Ci wiedzy o sobie samym...


To wszystko, co chciałabym Wam przekazać w tym poście. Wiem, że tematu nie wyczerpałam w 100% i jest kilka innych spraw, o których warto by powiedzieć. Dlatego przewiduję dalszą cześć tego tekstu rozbudowaną między innymi o temat odżywiania, muzyki w treningu, czy trening interwałowy.

P.s. Czy swoje pierwsze kroki w bieganiu macie już za sobą? Może to Wy macie jakieś rady dla innych biegaczy? Czekam też na komentarze dotyczące mojego artykułu, ponieważ to moje początki i taka informacja zwrotna jest dla mnie niezwykle ważna!  Pozdrawiam Was i życzę samych treningowych sukcesów w całym nadchodzącym roku!

#Sammy




38 komentarzy:

  1. Hej
    Bardzo ciekawy post, dobrze się czyta ;) Ja już wiele razy zaczynałam biegać i w konsekwencji czasem trenowałam przed zawodami amatorskimi xD Szczerze dobrze mi to wychodziło jednak po miesięcznym przygotowywaniu się i stracie w zawodach byłam tak wykończona że nie miałam ochoty biegać dalej i tak historia powtarzała się kilkakrotnie. W konsekwencji przestałam biegać w ogóle. Moim największym problemem jest to ze mam problem w bieganiu z robieniem małych kroków aa to jest istotne jeżeli chce się biegać i czerpać z tego przyjemność wiec w najbliższym czasie od nowa zaczynam przygodę z bieganiem w rozsądnych ilościach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie napisany post! Ja także uwielbiam bieganie, stało to się już moją pasją i sposobem na spędzenie wolnego czasu. Jestem teraz bardziej pewna siebie a ograniczenia przestały istnieć, przynajmniej dla mnie, nie użalam się nad sobą. Sport to przede wszystkim budowanie charakteru, ale z czasem treningi przynoszą także efekty wizualne, pozdrawiam i zapraszam do mnie w wolnej chwili! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny artykuł! Mam zamiar biegać regularnie..:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz jak poszłam biegać to przebiegłam 5km - pod okiem doświadczonej koleżanki i w odpowiednim tempie, moim zdaniem każdy kto jest w miarę sprawny fizycznie i ma jakąś tam kondycję jest w stanie biegać, dla mnie nie można nie umieć biegać ;) Wszystko zależy od tempa. Niestety ja mam fazy na bieganie, czasem potrafię te 4 razy w tygodniu, czasem mam 3 miesięczną przerwę. Póki co wczoraj byłam biegać, dzsiaj mam zakwasy, ale to mnie tylko motywuje (no bo przecież coś jest nie tak skoro po 40 min biegu mam zakwasy!). Moim największym błędem, który popełniam jest brak rozgrzewek, koniecznie muszę to zmienić.
    A dla tych, dla których bieganie jest nudne polecam biegi na orientację, co ostatnio robi się coraz bardziej popularne, a jak dla mnie jest ekstra.

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo fajny tekst i przyjemnie się czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jako początkująca biegam przez godzinę 6km/h (bieżnia). Takie jest moje właściwie tempo, ale mam okropne wyrzuty sumienia, że to za wolno :< Z niecierpliwością czekam na tekst o interwałach; bardzo potrzebuję porady jak zacząć, w jakich proporcjach, czasie i prędkości ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny artykuł! Chciałabym jeszcze spytać o czas bieegania, bo ostatnio czytałam, że nie powinien przekraczać 50 min, czy to prawda?

    OdpowiedzUsuń
  8. Post, super! Informacje i ciekawostki o bieganiu, to zawsze coś przydatnego. Coś z czego każdy chętnie skorzysta.:) A osobiście mogłabym czytać i czytać! Jeżeli chodzi o bieganie, to moja ulubiona dyscyplina. Fakt, bardzo ciężko było się do tego zmotywować. Ale u mnie poskutkowało to, że bardzo dobrze radziłam sobie z biegami, na krótkie dystanse i tymczasowymi występami na amatorskich konkursach lekkoatletycznych. Pojawiła się myśl o poważnym trenowaniu, jednak warunki do tego nie były sprzyjające. Dojazdy, a może to tylko słomiany zapał? Poszło w niepamięć. Obecnie, biegam. Najczęściej jest to okres czerwiec - październik. Trwa to już około 2 lat. Nie jestem w tym ekspertem, jestem pewna, że popełniam milion podstawowych błędów technicznych itd. Ale nie demotywuję się! Wtedy mam najwięcej czasu, szkoła nie przytłacza no i sprzyja nam pogoda! Myślę, Moim postanowieniem jest, ążeby postarać się biegać od stycznia , co najmniej 4 razy w tygodniu! :) Nawet matura mnie nie pokona. xD O nieeee. Zobaczymy co z tego wyjdzie, ma ogrooomne kłopoty z lenistwem. Jestem w trakcie szukania odpowiednich butów no i pracę nad wszystkimi fazami biegu. Oby się udało! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Super informacje :p moim noworocznym postanowieniem jest właśnie bieganie. Dzisiaj jest dzień przerwy ale już mogę powiedzieć,że czuje efekty :P Czuje się lepiej i lepiej mi się oddycha! Dodatkową motywacją jest to, że mam astmę, której obecność odczuwałam przy pierwszych dwóch treningach, teraz jakby jej nie było. :) Mam na nadzieję, że przy regularnych treningach będę mogła przebiec pare kilometrów bez problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo trafiony post:) Osobiście rok 2013 rozpoczęłam z misją "Schudnę do lata". Początkowo było ciężko zmotywować się do domowych ćwiczeń - bywały dni, że byłam bardzo zmotywowana, ale z czasem przestało mi to wystarczać - treningi stały się katorgą. Do maja ... bo wtedy zaczęłam biegać.. najpierw 20 minut - zadowolona z siebie :) Pamiętam jak udało się przebiec całe 40 minut - z uśmiechem na maxa krzyczałam że jestem zwycięzcą :):) Kilogramy leciały w dół i w dół ale wiedziałam że robię to co lubię miałam pasję i nie chciałam rezygnować. Po dwóch miesiącach śmiało biegałam po przeszło godzinę. We wrześniu rodzina zaczęła zwracać mi uwagę, że wystarczy, że już za wiele schudłam (niecałe 5 miesięcy 10 kg przy 172cm ważyłam 57kg - nigdy nie miałam nadwagi ). I rzeczywiście zrezygnowałam z biegania bo poczułam sie trochę jak szkielecik... Ale teraz wiem, że to nie w bieganiu leżała wina mojego wyglądu ... Teraz wiem, że biegając trzeba jesć ! I nie zapominajcie o tym Kochani... Dietka trochę stałą się moją obsesją a przecież nie o to w tym chodziło... Pokochałam bieganie ale to z mojej winy osiągnęłam trochę przeciwny efekt, a teraz ciężko jest przekonać się że mogę jesc wiecej, bo nawet w mojej sytuacji należałoby trochę przytyć ... Dlatego zachęcam do biegania ale z rozsądkiem w główkach - kalorie trzeba spalać, ale trzeba też jeść :) Pamiętajcie o tym ! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja przygoda zaczęła się około 5- 6 klasy podstawówki : Pani zauważyła,że jestem dobra i wzięła mnie na zawody . Dużo się nie pomyliła : Zajmowałam 1,2,3 miejsca w powiecie. Właściwie bez żadnych treningów :) Niestety w gimnazjum moja kondycja się znacznie pogorszyła. Przez to bardzo uprzedziłam się do biegania. Ale teraz jestem w 3 gimnazjum, około kwietnia/maja mam zawody (ostatni raz, bo w liceum już nie ma) I moją motywacją jest to,że chcę wypaśc najlepiej, dlatego chcę zacząć ćwiczyć Jestem jednak krótkodystansowcem (100m) a wszystkie informacje jakie znajduję dotyczą biegów powyżej km. Czy mogłabyś dodać coś o krótkich biegach ? Czy moze idąc za słowami mojej koleżanki "Biegnie na 100m to nie biganie" ?
    A post super, dla początkujących bardzo idealny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tu jest wszystko fajnie i prosto wytlumaczone :) http://www.dobra-rada.pl/ukladamy-trening-sprinterski_3001

      Usuń
  12. Bardzo fajny post ;) Jak na początki z blogowaniem to jest świetnie, nawet bardzo. ;> Mam tylko jedno zastrzeżenie. ;c Napisałaś, że potrzebna ci bd tylko "bawelniana koszulka", jednak to nieprawda! Bawełna wchłania wodę i dzięki temu nasz pot bedzie z nami do końca treningu. Lepiej jest kupić termoaktywną koszulke, z której pot wyparuje :)
    PS w takiej koszulce wygodniej się biega i po skończeniu nie mamy plam potu :> Sama biegam od trzech lat.

    OdpowiedzUsuń
  13. A czy można zastąpić bieganiem skakaniem na skakance? Nie specjalnie przepadam za bieganiem, natomiast skakankę uwielbiam :) Skaczę 30 min, 3 razy w tygodniu. Czy można porównywać efekty jakie daje skakanka z tymi jakie daje bieganie?

    OdpowiedzUsuń
  14. Wielkie dzięki za tego posta ;) Dzisiaj mój kuzyn mnie wyciągną na bieg, i na jednym nie zamierzamy poprzestać ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. świetny post! trenuję od dłuzszego czasu (rowerek, taniec, oraz cwiczenia z Mel B, Tiffany, Fitappy) ale teraz chcę zacząć biegać, już pierwszy raz mam za sobą! dzięki za ten post, bardzo przydatny! Czekam na następne :D

    OdpowiedzUsuń
  16. hahah Sammy porywasz tłumy, teraz wszyscy chcą biegać <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To by było moim marzeniem ,ale wiem, że nieraelne... Nie wszyscy mogą biegać z różnych powodów. ;)))) :P

      Usuń
  17. Chcę sobie kupić buty przez internet, tylko nie wiem jaki rozmiar wziąć. Moja stopa ma 24.5cm i miałam zamówić rozmiar 39 ale po przeczytaniu twojego wpisu mam wątpliwości. Może powinnam kupić 40? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciężko mi coś na ten temat powiedzieć, bo nie wiem jakie wymiary w centymetrach mają buty, które chcesz zamówić, jaka długość wkładki. Ale luz w bucie to podstawa, dlatego też nawet jak kupujesz buty przez internet warto by było przymierzyć gdzieś w sklepie taki sam model i wtedy zadecydować:) Po przymiarce możesz nawet zamówić przez allegro itp. ;-)

      Usuń
  18. post o zumbie? Bardzo proszę :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny post. Wiele się z niego dowiedziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Witam serdecznie :) Chciałam powiedzieć, że ten post wiele mi dał :) Chcę na wiosnę zacząć biegać, aby mieć lepszą kondycję i zadbać o swoje ciało :) Od kilku dni reflektuję również zakup nowego obuwia - przyda mi się również na wf w szkole :D
    Miałam wiele pytań, na które nie mogłam znaleźć odpowiedzi, ale tutaj znalazłam :D
    Bardzo dziękuję za ten post, bo przydał się i to bardzo :)) Również spróbuję do wody dodawać miód i sok z cytryny :P Nigdy nie próbowałam, ale chyba warto, skoro często napotykam się z taką propozycją picia wody :D Pozdrawiam i zostaję na baaardzo długo na tym blogu :))) DZIĘKUJĘ ! - Karu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło słyszeć takie słowa!:))) <3

      Usuń
  21. Witam :))) O blogu wypowiadałam się wyżej, ale naszło mnie pytanie. Nie pamiętam czy nie pisałaś o tym we wpisie - a więc ćwiczę już ponad 2 tygodnie, z nóg nie schodzi mi na razie tłuszcz tylko mięśnie mi się "rozwijają". Na razie wygląda to (na łydkach najbardziej) masakrycznie, bo zrobiły się takie duże. I pytanie moje to czy wiesz może, kiedy zacznę gubić tłuszcz z nóg ? Po jakim okresie ? Bo ja to taka ciemna jestem jeszcze w tych tematach :p Pozdrawiam - Karu :)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej :)
    mam pytanie, czy buty Nike Hi-Jack Mid nadają się do biegania, tylko na początek?
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Cześć :)
    Moja przygoda rozpoczęła się pod koniec podstawówki. Zaczęłam biegać w wakacje, powodem jednym z wielu była i jest moja nadwaga. Biegałam codziennie (prawie) robiłam 2 czasem 4 km. Myślę że sama nie biegałabym codziennie ale mój tata nawijał mi że muszę. W końcu zaczęłam zamiast lepszych rezultatów mieć dużo gorsze, nie byłam wstanie biegać szybko i dużych odległości, zaczęły się omdlenia po pójściu do lekarza i badaniach krwi okazało się że jest to anemia. mam Teraz jakoś nie mogę przekonać się żeby wrócić do biegania, boję się że będzie to samo i nie wiem jak się przekonać chociaż ciągle wracają wspomnienia jak było fajnie i przyjemnie kiedy jeszcze biegałam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Witam,
    Chciałabym biegać, ale nie zaszkodzić sobie przy tym piersiom, polecasz może jakąś stronę internetową z niedrogimi, ale dobrymi stanikami sportowymi?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ten sam problem, na szczęście mój idealny stanik sportowy sam mnie znalazł;) Jeśli masz mniejszy biust spokojnie znajdziesz dla siebie biustonosz choćby na allegro ( ważne, żeby jednak gdzieś znaleźć ten sam w sklepie stacjinarnym i przymierzyć, czy dobrze jest dopasowany) ale szczerze to nie polecam oszczędzać na biuscie, ponieważ akurat byle jaki sportowiec wcale nie rozwiąże problemu. Wszystko zależy w jakim mniej więcej rozmiarze planujesz zakupić taki biustonosz i w jakiej cenie. Na dniach pojawi się post o "sportowcach":)

      Usuń
  25. A może jakiś post o pływaniu ? :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  27. Super! Zaczynam dopiero biegać, a Twój artykuł nie dość, że mnie zmotywował, to również naprowadził na wiele spraw, o których wcześniej nie pomyślałam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Polecasz może jakies dobrze trzymające biust staniki( jak pisałas buty są najważniejsze ale u mnie 2 miesjce zajmuje staniki :) ) ? Mam juz 3 i każdy z nich to porażka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam angielską firmę Shock Absorber - na ich stronie jest nawet filmik, jak zachowują się piersi podczas biegu bez, w zwykłym staniku i w sportowym - niewiarygodne!
      http://www.shockabsorber.co.uk/en/bounce-o-meter/

      Usuń
  29. Ciekawy ten Twój wpis ;) Dla mnie ważny jest sam strój do biegania, który musi być przede wszystkim wygodny. Szczególnie ważne są dla mnie buty. Strój zawsze zamawia mi kuzynka bo ona dość często robi zakupy na vip-republic.pl a mi tam wiele rzeczy się podoba, szczególnie z Adidasa i ceny są lepsze niż w innych sklepach. Takie buciki ostatnio zamówiłam https://www.vip-republic.pl/pl/buty/adidas-tech-super-lithe/ :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Czy ten plan treningowy od 0 do 60 min biegu pozwoli mi nie tylko przebiec te 60 min biegu bez przerwy, ale także schudnąć? Pytam bo na początku tego planu wysiłek nie wydaje się mocno intensywny, wydaje mi się, że bardziej zmęczyłabym się przy zwykłym 30 min treningu cardio. A i czy w przerwie pomiędzy dniami biegowymi mogę wykonywać jeszcze inne ćwiczenia w domu i jeden dzień wolny od jakichkolwiek ćwiczeń?

    I jeszcze takie pytanie, niedługo wyjeżdżam więc ten plan biegowy mam zamiar wprowadzić w życie po 15 sierpnia i patrząc w kalendarzu skończyłabym go dopiero pod koniec grudnia? Czy ten plan nie jest zbyt rozwleczony w czasie, że tak powiem? Ponad 4 miesiące przygotowania do 60 minut ciągłego biegu? Nie mam żadnego doświadczenia z bieganiem więc nie wiem jak intensywny jest ten trening. Chcę jeszcze zaznaczyć, że nie zależy mi na "3 miesięcznej metamorfozie" chcę na dłużej zaprzyjaźnić się ze sportem już tak na poważnie bez ciągłego poddawania się i zaczynania od nowa. No i dodam jeszcze, że nie jestem typowym kanapowcem bo od stycznia tego roku ćwiczę przez krótkie okresy czasu z przerwami tzn przykładowo 3 tygodnie ćwiczeń z przerwą na tydzień i tak w kółko (bez ciągłości).
    Mam nadzieję na odpowiedź bo tylko Tobie ufam Sammy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale oczywiście wyszczuplić i wymodelować sylwetkę przy tym też bym chciała :P

      Usuń